Jak się prawidłowo zachować w razie wypadku?

Michał Pankiewicz15 lutego 2017Komentarze (0)

Może zawsze jeździłeś ostrożnie swoją żółtą Pandą z zielonym listkiem klonowym na tylnej szybie? A może uwielbiałeś bulgot widlastej V12, wydobywający się spod maski swojego BMW?

Teraz nie ma to już większego znaczenia… Stało się. Twój samochód zderzył się właśnie z innym pojazdem. Nieważne, czy jesteś przykładnym kierowcą, czy piratem drogowym. Zanim mgiełka z wystrzelonych poduszek powietrznych opadnie, będziesz musiał odpowiedzieć sobie na jedno fundamentalne pytanie: „Co teraz?

„…nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!”

W sytuacji zagrożenia instynktownie unikamy działania. Dobrą ilustracją takiej postawy jest cytat z kultowego „Bruneta wieczorową porą” – „…nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!” 🙂 Takie zachowanie nie jest prawidłowe i może narazić nas na poważne konsekwencje prawne – poczynając od trudności w uzyskaniu odszkodowania, a na karnym zarzucie nieudzielenia pomocy ofiarom wypadku kończąc. Obowiązek zabezpieczenia miejsca zdarzenia drogowego spoczywa bowiem w równym stopniu na kierujących pojazdami, a także na innych osobach uczestniczących w zdarzeniu (pasażerowie, piesi, inne osoby).  Nie ma przy tym znaczenia, kto jest sprawcą, a kto poszkodowanym, każda osoba ma taki sam obowiązek zabezpieczenia miejsca zdarzenia i udzielenia pomocy poszkodowanym (art. 44 ust. 3 p.r.d.).

Podstawowe czynności na miejscu każdego zdarzenia drogowego. 

Po wystąpieniu zdarzenia drogowego należy działać zgodnie z procedurą przewidzianą w prawie o ruchu drogowym. Szczególną uwagę należy zwrócić na różnice w sposobie działania w przypadku wystąpienia kolizji oraz wypadku. Jak odróżnić wypadek od kolizji? Odpowiedź znajdziesz w moim wpisie pt.: Wypadek czy kolizja? Warto znać różnicę.

Niezależnie od tego, czy doszło do kolizji czy też wypadku, zawsze należy podjąć pewne podstawowe kroki bezpieczeństwa:

Po pierwsze: NIE UCIEKAJ!

Kierujący pojazdami oraz uczestnicy wypadku mają obowiązek pozostania na miejscu wypadku do czasu zakończenia czynności przez Policję lub prokuratora. Wyjątek stanowi konieczność czasowego oddalenia się z miejsca wypadku w celu wezwania zespołu ratownictwa medycznego oraz Policji. Jednak po dokonaniu wezwania dana osoba jest zobowiązana niezwłocznie wrócić na miejsce wypadku i oczekiwać na przybycie służb (art. 44 ust. 2 pkt 3 p.r.d.).
Samowolne oddalenie się przez sprawcę wypadku drogowego z miejsca zdarzenia może mieć poważne konsekwencje prawne. Oddalenie się może zostać uznane za ucieczkę z miejsca zdarzenia, co w konsekwencji może skutkować odpowiedzialnością karną na równi z przypadkami spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego (art. 178 § 1 k.k.).

Art. 178. § 1. Skazując sprawcę, który popełnił przestępstwo określone w art. 173 [katastrofa komunikacyjna – przyp. autora], 174 [niebezpieczeństwo katastrofy – przyp. autora] lub 177
[wypadek drogowy – przyp. autora] znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia, sąd orzeka karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę do górnej granicy tego zagrożenia zwiększonego o połowę.

To nie koniec negatywnych konsekwencji dla uciekiniera. Jak już wiemy z wypadkiem drogowym mamy do czynienia, gdy jego skutkiem jest śmierć, ciężki uszczerbek na zdrowiu albo naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni. Dlatego uciekając z miejsca wypadku ryzykujesz odpowiedzialność karną za nieudzielenie pomocy osobom poszkodowanym (art. 162 k.k.).

Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.

Ponadto, ucieczka z miejsca zdarzenia może zostać zakwalifikowana jako wykroczenie z art. 93 k.w. Uwagę zwraca tu dotkliwa sankcja w postaci obligatoryjnego zastosowania środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów. Zakaz prowadzenia pojazdów wymierza się w miesiącach lub latach, na okres od 6 miesięcy do 3 lat (art. 29 § k.w.).

Art. 93. § 1. Prowadzący pojazd, który, uczestnicząc w wypadku drogowym [w znaczeniu szerokim, obejmującym wypadki drogowe i kolizje drogowe – przyp. autora], nie udziela niezwłocznej pomocy ofierze wypadku, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. W razie popełnienia wykroczenia o którym mowa w § 1 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.

Co gorsza, zgodnie z wciąż aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego, wszystkie wskazane powyżej przestępstwa oraz wykroczenie pozostają ze sobą w zbiegu realnym, a nie idealnym (por. uchwała 7 sędziów z 12.04.1995 r., I KZP 2/95; wyrok z 19.10.1998 r., IV KKN 205/97). Co to oznacza? Przez długi czas sądy przyjmowały, że jeśli ktoś uciekł z miejsca zdarzenia, to tym samym nie udzielił pomocy ofiarom wypadku. Stosowany był wtedy tzw. zbieg idealny przestępstw i sąd skazywał sprawcę za jedno przestępstwo na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów, a następnie wymierzał tylko jedną karę na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą. Jednak od lat 90. XX wieku linia orzecznicza uległa zmianie i obecnie osoba, która zbiegła z miejsca wypadku odpowiada za każde przestępstwo i wykroczenie z osobna, a na końcu sąd „sumuje” poszczególne kary i wymierzy tzw. karę łączną. Tak więc realnie kara za ucieczkę z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku uległa zaostrzeniu.

Poza konsekwencjami karnymi ucieczka z miejsca zdarzenia drogowego może pociągać za sobą również poważne skutki cywilnoprawne. W razie ucieczki sprawcy z miejsca zdarzenia zakładowi ubezpieczeń oraz Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu będzie przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem zwrotu odszkodowania wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC, czyli prawo do tzw. regresu wobec sprawcy (art. 43 pkt 4 u.u.ob.).

Reasumując, w dobie smartfonów, profesjonalnych kamer samochodowych oraz wszędobylskiego monitoringu szanse na skuteczną ucieczkę z miejsca zdarzenia są coraz mniejsze. Z drugiej strony konsekwencje nieudanej ucieczki mogą być bardzo dotkliwe, tak pod względem karnym jak i finansowym. Dlatego, zastanów się dwa razy, zanim postanowisz „zatańczyć z diabłem i wcisnąć gaz do dechy” – jak śpiewa Jay Z w swoich „99 Problems” 🙂

Po drugie: Zapewnij bezpieczeństwo w miejscu zdarzenia. 

Jeżeli w wyniku kolizji pojazdy zostały unieruchomione, to należy je jak najszybciej usunąć z miejsca zdarzenia, tak aby nie powodowały zagrożenia i nie tamowały ruchu (art. 44 ust. 1 pkt 3 p.r.d.). Wyjątek stanowi sytuacja, w której usunięcie pojazdów z drogi wiązałoby się z nadmiernymi trudnościami lub ryzykiem. W takiej sytuacji należy prawidłowo oznaczyć unieruchomione pojazdy i wezwać odpowiednie służby, które pomogą w usunięciu pojazdów.

Zupełnie inna zasada obowiązuje w razie wystąpienia wypadku drogowego. Jeżeli w zdarzeniu drogowym występują ofiary w ludziach, uczestniczy zdarzenia są zobowiązani do niepodejmowania jakichkolwiek czynności, które mogłyby utrudnić ustalenie przebiegu wypadku – w szczególności oznacza to zakaz przemieszczania pojazdów uczestniczących w wypadku (art. 44 ust. 2 pkt 2 p.r.d.).

Zasady sygnalizowania zdarzenia drogowego. 

Jak już wyjaśniono, w razie wypadku drogowego usuwanie pojazdów z miejsca zdarzenia jest zabronione. Może się zdarzyć, że również w przypadku drobnej kolizji usunięcie pojazdów z miejsca darzenia będzie znacznie utrudnione lub ryzykowne. W takich sytuacjach uczestnicy zdarzenia drogowego są zobowiązani prawidłowo oznaczyć miejsce postoju pojazdów.

Sposób sygnalizowania przymusowego postoju zależy od miejsca, w którym doszło do zdarzenia:

  • obszar zabudowany
    Oznakowanie jest konieczne, tylko w przypadku, gdy pojazdy znajdują się na jezdni w miejscu, gdzie zatrzymywanie się jest zabronione. W takim wypadku wystarczające jest włączenie świateł awaryjnych. Dopiero w razie braku świateł awaryjnych należy włączyć światła postojowe, a następnie wystawić trójkąt ostrzegawczy w odległości do 1 m za pojazdem (art. 50 ust. 2 pkt 2 lit b p.r.d.).

  • poza obszarem zabudowanym
    Sygnalizację stosujemy, jeżeli pojazdy znajdują się na jezdni w miejscu, gdzie zatrzymywanie się jest zabronione albo na poboczu, gdzie nie są dostatecznie widoczne. W takim wypadku należy włączyć światła awaryjne (w razie ich braku światła postojowe), a następnie wystawić trójkąt ostrzegawczy w odległości 30-50 m za pojazdem (art. 50 ust. 2 pkt 2 lit a p.r.d.).
  • autostrada lub droga ekspresowa
    W przypadku postoju pojazdu na autostradzie lub drodze ekspresowej sygnalizacja jest obowiązkowa zawsze, niezależnie od umiejscowienia pojazdów na jezdni. Należy wówczas włączyć światła awaryjne (a w razie ich braku lub uszkodzenia światła postojowe), a następnie wystawić trójkąt ostrzegawczy w odległości do 100 m za pojazdem (art. 50 ust. 2 pkt 1 p.r.d.).


Po trzecie:
 Wezwij Policję i zespół ratownictwa medycznego (jeśli jest to konieczne). 

Decyzja o wezwaniu Policji na miejsce zdarzenia drogowego może mieć dalekosiężne skutki. Warto więc wiedzieć, kiedy wezwanie drogówki jest obowiązkiem, a kiedy opcją. Przed podjęciem decyzji trzeba również rozważyć wszystkie „za” i „przeciw” związane z obecnością Policji na miejscu zdarzenia.

Obowiązkowo należy wezwać Policję w razie:

  • zaistnienia wypadku – czyli w sytuacji, gdy skutkiem zdarzenia drogowego jest: śmierć, ciężki uszczerbek na zdrowiu albo naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni (art. 44 ust. 2 p.r.d.),
  • uzasadnionych podejrzeń, że jeden z uczestników zdarzenia znajduje się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających (178a k.k. w zw. z art. 304 § 1 k.p.k.),
  • ucieczki sprawcy z miejsca zdarzenia (178 § 1 k.k. w zw. z art. 304 § 1 k.p.k.).

Wezwanie Policji jest rekomendowane w razie:

  • sporu między uczestnikami kolizji co do odpowiedzialności za zdarzenie,
  • gdy uczestnik kolizji nie posiada przy sobie dowodu osobistego, prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego pojazdu, dowodu zawarcia umowy ubezpieczenia OC lub gdy odmawia okazania tych dokumentów,
  • wątpliwości czy zdarzenie drogowe jest wypadkiem czy też kolizją (pozornie niegroźne obrażenia u jednego z uczestników),
  • zdarzenia drogowego, którego sprawcą jest cudzoziemiec.

 Z zawiadomienia Policji o zdarzeniu drogowym wynikają następujące korzyści:

  • Policja ustali dokładny przebieg zdarzenia i sporządzi odpowiednią dokumentację powypadkową, w której jednoznacznie wskaże osobę odpowiedzialną za zdarzenie,
  • protokół sporządzony przez Policję ma status tzw. dokumentu urzędowego (art. 244 § 1 k.p.c.), co oznacza, iż w toku ewentualnego postępowania sądowego moc dowodowa tego dokumentu będzie znacznie większa niż moc oświadczenia podpisanego przez sprawcę zdarzenia, które stanowi dokument prywatny (art. 245 k.p.c.),
  • w przypadku braku dokumentów lub odmowy ich okazania Policja będzie w stanie ustalić dane niezbędne w celu uzyskania odszkodowania,
  • w razie ucieczki sprawcy z miejsca zdarzenia Policja podejmie jego poszukiwania,
  • Policja będzie w stanie skontrolować stan trzeźwości uczestników zdarzenia i udokumentować ewentualne nieprawidłowości.

Pamiętaj, że wezwanie Policji to „broń obosieczna”. Może się bowiem zdarzyć, że policjanci przybyli na miejsce zdarzenia ustalą niekorzystny dla Ciebie przebieg zdarzenia. Co gorsza, nawet będąc stroną poszkodowaną w wyniku kolizji drogowej również możesz zostać ukarany mandatem karnym. Dlatego z pomocy Policji korzystaj rozważnie i tylko w uzasadnionych przypadkach.


Po czwarte:
 Udziel pomocy poszkodowanym. 

 

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post: